Thursday, 22 January 2009

9 comments:

Daniel Chmielewski said...

No Marek! Rozwalasz! O co kaman? Co to za projekt? Ty kładłeś kolory? Przypominają mi nową wersję "Zabójczego żartu". No super. I krew filmowa taka. Powodzenia!

pjp said...

Ja pierdziu!

adam said...

Z całym szacunkiem dla Polcha, ale jego W. przy Twoim W. to jakiś rencista.
Wypas. Stanowczo.

pawelk said...

No dobra, ale kiedy to wyjdzie?

Misiael said...

Kadr trzeci:

Sposób, w jaki Geralt trzyma miecz jest coniebądź dziwny - prawa ręka, ta niżej, bliżej głowni. Trzymanie oręża siecznego w taki sposób - tak, by trzon biegł wzdłuż dłoni - znacznie utrudnia wyprowadzenie kontry (nawet to sobie przed chwilą przetestowałem "na sucho"). Jak się dwa lata macha mieczem w lokalnym Bractwie Rycerskim, to takie rzeczy trochę kują w oczy :)

Kadr piąty:

Pociągnięcie miecza w ten sposób w jaki widocznie zrobił to Geralt nie spowodowałoby tak pięknego cięcia "w poprzek", tylko pod pewnym kątem. Ponadto oprych jet trochę pochylony, więc gdyby się wyprostował, to istotnie, cięcie biegłoby pod pewnym kątem... ale odwrotnym, niż powinien. Z układu rąk widać, że wiedźmin ciął od dołu, toteż cięcie powinno zaczynać się na brzuchu przeciwnika, a kończyć na plecach. Na kadrze natomiast cięcie wchodzi przez mostek a wychodzi w mniej więcej 1/4 pleców...

Dobra, kończę się czepiać, bo strona iście przezacna jest...

Maro Oleksicki said...

co do fechtunku to można się czepiać, niestety nie znam się, ale tłumaczę się tym ze wiedźmin był mutantem nadludzko szybkim i robił niesamowite sztuczki mieczem, hehe.
Ale uwagi są w porządku. Chętnie zapoznam podstawy władania mieczem, przydadzą się na przyszłość!

Maro Oleksicki said...

oczywiście do rysowania walk...

Misiael said...

Oczywiście... :)

Rzecz jasna, mogę pomóc w charakterze "sword consultant" choć żaden tam ze mnie mistrz fechtunku... Ale w razie jakichkolwiek wątpliwości, pytaj śmiało - postaram się pomóc w miarę moich możliwości i doświadczenia.

Roy_v_Beck said...

W porównaniu do wersji Polcha to miażdży i zgniata w pół, ale czas poszedł do przodu, komiks też. Rysunki bardzo dobre, ale bije po oczach trochę mała twarz samego W. wydłużona mogła by lepiej wyglądać.
Nie zmienia to faktu, że jakbym znalazł na półce w sklepie album o wiedźminie z takimi rysunkami to bym go kupił. W ogóle w brodę sobie pluję, że dopiero teraz zobaczyłem ten news. :)